Pachnące trio żeli pod prysznic od Lirene - Różany Ogród, Brzoskwiniowy deser i Szampańska truskawka



Hej dziewczyny!

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam pachnące żele pod prysznic. Jedynie rodzaj preferowanych zapachów zmienia się w zależności od pory roku. Latem są to orzeźwiające, cytrusowe zapachy, natomiast jesienią i zimą stawiam na mocniejsze i słodsze aromaty. Kiedy otrzymałam w prezencie od marki Lirene najnowsze zapachy z linii Dermoprogram to muszę przyznać, że każdy kolejny żel pachniał jeszcze cudowniej! Po głębszym poznaniu, muszę przyznać, że moim faworytem wbrew pozorom okazał się Brzoskwiniowy deser!

Opakowanie:
Standardowe dla tej serii. Jego zaletą jest duża objętość (400 ml), wygodne zamykanie. Niestety tak duży rozmiar nie nadaje się zbytnio do noszenia, dlatego żaden z tych żeli nie wybrał się nigdy ze mną na siłownię:) Cena za tak duże opakowanie żelu jest naprawdę opłacalna - ok. 10-11 zł.
Wydajność żeli z serii Lirene Dermoprogram jest średnia, nawet może poniżej średniej. Muszę przyznać, że błyskawicznie znikają  opakowania, jednak niska cena to wynagradza. Przyczyną jest dość rzadka konsystencja. Aby zwiększyć wydajność stosowanego żelu, warto stosować gąbkę niż aplikować żel bezpośrednio na skórę. Niedawno testowałam żele z Victoria's Secret i muszę przyznać, że mimo wysokiej ceny - ich gęstość i wydajność jest naprawdę oszałamiająca!



Działanie:
Żele dobrze oczyszczają skórę, nie podrażniają oraz nie wywołują nadmiernego przesuszenia skóry. Nie zauważyłam jakiekolwiek działania pielęgnującego. 

Zapach:
Ciekawe i oryginalne kompozycje zapachowe. Dość intensywne, jednak nie utrzymują się na skórze po umyciu. 

Podsumowując żele z pewnością warte uwagi, w szczególności dla fanów owocowych zapachów! Również wielbiciele aromatu róży będą w siódmym niebie, tym bardziej, że niewiele jest na rynku żelów pod prysznic o takim zapachu. 



4 komentarze:

  1. Ciekawi mnie truskawkowy, ale na razie muszę się powstrzymać. Niedawno zaczęłam zużywać żel Balea i dość opornie mi to idzie. :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Żel póki co czeka grzecznie w kolejce na półeczce ale używam z tej serii balsamu :) Niedługo pojawi się recenzja na moim blogu :) Zapraszam i pozdrawiam
    Agata

    http://stylowoikulturalnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. żel truskawkowy na pewno sobie kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wszystkie kosmetyki, które są o zapachu róż! Ten kosmetyk też kocham!
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję, liczę na rewanż.

    OdpowiedzUsuń