Podkład mineralny Meow Flawless Feline



Od ponad roku jestem miłośniczką podkładów mineralnych. Testowałam już produkty takich marek jak: Lumiere, Blusche, Lucy Minerals. Ostatnio skusiłam się na zamówienie ze sklepu internetowego  Meow i muszę przyznać, że bardzo polubiłam te minerałki. Producent oferuje podkład w 3 wersjach: lekko, średnio i mocno kryjącej. Ja wybrałam formułę o mocnym kryciu, jednak w porównaniu z podkładem Original Lucy Minerals kryje słabiej.
Produkty Meow można zamawiać na tej stronce :) KLIK

Wybrałam średnie opakowanie Munchkin ok. 8g w 25g słoiczku. Cena 14,95$. Posiadam odcień Abyssinian (tony beżowo-żółte), poziom 3- Medium (Naughty). Kolor jest mocno żółty, dlatego dla dziewczyn, które poszukują podkładów w żółtej tonacji może okazać się idealny.

Skład:

Mica, Zinc Oxide, Titanium Dioxide, Boron Nitride, Iron Oxides





Zalety:
- nie zapycha
- bardzo dobrze kryje
- daje naturalne, matowe wykończenie
- nie wysusza skóry
- poprawia kondycję skóry
- nie waży się
- szeroka gama kolorów, każdy znajdzie swój odcień !! Jest naprawdę duży wybór tonacji i każda w różnych stopniach jasności:)

Wady:
- trzeba zamawiać przez internet
- mało wydajny

Światło dzienne (na zewnątrz):

Światło dziennie (w mieszkaniu):


Moja opinia: 
Uwielbiam ten podkład. Wygląda naprawdę super na twarzy, daje matowo-satynowe wykończenie, ale nie wysusza. Kryje bardzo przyzwoicie, przebarwienia nie wymagają użycia korektora. Ma 100% naturalny skład, nie zapycha, leczy cerę. Mam wrażenie, że niespodzianki szybciej się po nim leczą :) Minus za to, że jest najmniej wydajny ze wszystkich podkładów mineralnych, które stosowałam do tej pory, jednak minerały same z siebie są wydajne i starczają nawet na rok codziennego używania. Do jego nakładania wykorzystuję pędzel typu Flat Top.

11 komentarzy:

  1. Dzięki za info o tym Nailteku. Ja na niektórych forach czytałam, że nawet sama ta baza z nailteka fundation II pomaga i juz nawt po niej widać efekty. Zastanawiałam sie walsnie czy kupić cały ten komplet. Może dokupię jak mówisz, ze wtedy efekty rewelacyjne :D

    Nigdy nie słyszałam o tym podkładzie. Ja w sumie juz chyba znalazłam swój idealny podkład, ale ta recenzja ejst bardzo zachecajaca!\\

    H.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie się prezentuje, ale nie lubię zamawiać przez internet :/

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda, że nie jest dostępny w sklepach stacjonarnych. Nie kupuję podkładów ani pudrów przez internet bo nie potrafię sobie dobrać odcienia bez testera :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale kociasty produkt, lubię koty.:)

    No faktycznie, fajnie wygląda na Twojej buzi:)

    Pozdrawiam, vogue-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wygląda na twarzy. Narazie nie kupie, bo narobiłam ostatnio zapasów w podkładach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czy ja mam jakies wzrokowe omamy, ale moim zdaniem widać go na Twojej twarzy i nie wygląda to za specjalnie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. kosmetyków takich jak podkład jeszcze nigdy nie zamawiałam przez internet, obawiam się, że dobiorę zły odcień. Fajny pomysł na opakowanie z tymi kociakami :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Katt, też mi się tak wydaje. Nierównomiernie go rozprowadziłaś, i moim okiem powstały plamy i trochę maska. Trochę wprawy i ci się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Robię zdjęcia trybem makro więc widać każdy szczegół a moje pory wydają się olbrzymie hehe

    OdpowiedzUsuń
  10. czy ten podkład wygładza cerę?

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda nieźle, choć to pewnie też kwestia jeszcze odpowiedniego rozprowadzenia podkładu na skórze.
    W każdym razie kuszą mnie te podkłady mineralne. Widziałam już, że sporo drogerii internetowych ma takie coś w swojej ofercie, więc może na początek przetestowałabym jakiś w miarę sensowny cenowo.
    Czy on dobrze wygładza niedoskonałości cery?

    OdpowiedzUsuń