AVON - Podkład Ideal Flawless


Uwielbiam ten podkład, chociaż ma wielu zwolenników i przeciwników. Aktualnie kończę już drugą buteleczkę. Fluid jest idealny dla suchej skóry. Ja musiałam niestety go odstawić latem, ponieważ splywał z twarzy. 


Cena: w katalogu 48 zł, często w promocji za 39.90 zł (ja kupuję w cenie ok. 33 zł za 30 ml)



Zalety:
- posiadam odcień nude, śliczny neutralny kolor!
- bardzo łatwo się aplikuje, nie tworzy plam
- przyjemna konsystencja
- delikatny zapach
- eleganckie opakowanie z pompką
- wysokie krycie, jestem w szoku, że lekki podkład może tak mocno kryć
- nawet przy dużej ilości jest niewidoczny na twarzy
- rozświetla, skóra wygląda promiennie i zdrowo; podobno posiada drobinki, aczkolwiek ja ich nie zauważyłam ale moja koleżanka, która nie trawi drobinek w podkładach od razu je wyłapała przy testowaniu podkładu ;)



Wady:
- nie matuje, wręcz nabłyszcza skórę, więc dla fanek matowej skóry niezbędny jest puder
- latem się nie sprawdził ;)
- dostępność przez konsultantkę



Nie zmatowiłam specjalnie podkładu pudrem, abyście mialy pełny obraz krycia podkładu :)

Moja opinia: Bardzo lubię ten podkład. Z pewnością zakupię kolejne, trzecie już opakowanie :) Tym bardziej , że nadchodzi jesień/zima, a w chłodne dni ten podkład sprawdza się idealnie!

AVON -Odżywcza kuracja z marokańskim olejkiem arganowym



Nie wiem, czy zauważyliście, ale aktualnie na rynku kosmetycznym panuje moda na olej arganowy. Znajdziemy go nie tylko w kremach do pielęgnacji, ale także w szamponach i odżywkach. Niestety zazwyczaj w ilościach śladowych :)
Moje włosy są cienkie i lekkie, czego efektem jest puszenie. Tym sposobem uzależniona jestem od wszelkiego rodzaju serum i rozmaitych kuracji wygładzających. Planuję zakup Elixir Oleo-Complex z Kerastase, jednak z powodu szczuplejszego portfela skusiłam się na serum wygładzające z Avon'u  w niskiej cenie promocyjnej ok. 12 zł za 30 ml.




Od producenta: Olejek arganowy występujący tylko w południowo - zachodnim Maroko, używany w najlepszych profesjonalnych kosmetykach do pielęgnacji włosów, teraz w Avon! Odkryj moc Marokańskiego olejku arganowego, dzięki któremu odzyskasz 5 oznak zdrowych włosów:
- siła,
- natychmiastowy blask,
- kusząca miękkość,
- jedwabista gładkość,
- łatwość układania.
Kuracja z marokańskim olejkiem arganowym daje niesamowite efekty-wystarczy tylko kilka kropli, a włosy staja się jedwabiste, miękkie i pełne blasku.
Sposób użycia: rozprowadzić równomiernie dłonią na wilgotnych lub osuszonych ręcznikiem włosach. Układaj jak zwykle. Bez spłukiwania. 



Cena: 23zł / 30ml
 

Zalety:
- przyjemne dla oka opakowanie z wygodną pompką
- śliczny zapach
- wygładza
- nabłyszcza
- stosowany w niewielkiej ilości nie obciąża włosów
- mam wrażenie, że w niewielkim stopniu chroni włosy przed działaniem prostownicy
- ułatwia rozczesywanie



Wady:
- nie zauważyłam regeneracji włosów
- bardzo tłusty
- średnia wydajność
- regularna cena mocno przesadzona
- dostępność ograniczona

Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Crambe Abyssinica Seed Oil, Trimethylsiloxyphenyl Dimethicone, Parfum, Ethylhexyl, Methohycinnamate, Phenoxyethanol, Capryl Glicol, Dimethiconol, Argania Spinosa Oil, Panthenyl Ethyl ether, Phytantriol,  Octocrylene, Tocopheryl Acetate, Zea  Mays Oil, Beta carotene,  Amyl Cinnamal, Coumarin, Geranio Butylpheny, Methylpropional, Linalool, Citronellol,  Hexyl cinnamal, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone

Na samym przodzie silikony: cyclopentasiloxane i dimethicone. Dodatkowo olej abisyński. Tytułowy olejek arganowy dalej w składzie i to dopiero po zapachu ;]

Moja opinia: Czy kupię ten produkt ponownie? Raczej nie, bo na rynku jest wiele produktów, które mam zamiar wypróbować. Kuracja nie jest zła, ale nic wielkiego z włosami nie robi, pomijając ujarzmienie i wygładzenie.Tak naprawdę jest to tylko produkt do stylizacji.Nie regeneruje i nie nawilża włosów.


MARIZA - cień świeża mięta + KONKURS :)


W ramach współpracy z firmą Mariza, wybrałam cień w kolorze mięty. Poniżej delikatny makijaż z użyciem cienia w świeżym kolorze zieleni :)

Od producenta: Matowe cienie do powiek o miękkiej, jedwabistej formule podkreślają Twoje oczy niezwykle intensywnym i głębokim kolorem. Wyselekcjonowane kolory stosowane samodzielnie lub łączone dowolnie według Twoich potrzeb pozwolą Ci stworzyć olśniewający, a zarazem prosty w wykonaniu makijaż. Formuła cieni jest bardzo bezpieczna dla oczu, ponieważ została oparta tylko na naturalnych pigmentach, bez parabenów, z hipoalergiczną kompozycją zapachową.


Cena: 13,90zł / 4g

Zalety: 
- niska cena
- eleganckie opakowanie
- wielkość
- śliczne kolory

Wady:
- kruszą się
- ograniczona dostępność





Mam dużo cieni, więc ogłaszam malutki konkurs dla fanów na FB:) 

Możecie również przetestować ten cień - ubytek jest minimalny (wykonanie jednego makijażu). 

Czas trwania konkursu: tydzień
UWAGA! Paczki wysyłam tylko na terytorium Polski :)
Warunki uczestnictwa: polubienie mojego fan page'u na Facebooku KLIK

Wystarczy odpowiedzieć na krótkie pytanie: Jaki kolor cieni najbardziej lubisz i dlaczego? :) Zgłaszamy się na stronce na facebooku :)


OEPAROL Hydrosense - płyn micelarny

*Produkt otrzymałam w ramach współpracy, jednak nie wpływa to na moją ocenę

Do oczyszczania twarzy zamiast toników najczęściej stosuję płyny micelarne. Miałam przyjemność testować nowość marki Oeparol - płyn  micelarny Hydrosense. Produkt przeznaczony głównie dla skóry wrażliwej, suchej. Za nawilżenie odpowiadać ma hialuronian sodu, za ukojenie skóry - sok z aloesu :) 





Wskazania:
Codzienny demakijaż i oczyszczanie skóry wrażliwej.

Działanie:
Formuła micelarna szybko i dokładnie usuwa makijaż twarzy i oczu. Idealnie oczyszcza skórę i zapobiega podrażnieniu i przesuszeniu naskórka. Po zastosowaniu skóra jest miękka, nawilżona i ukojona. Dzięki łagodnym substancjom oczyszczającym, preparat nie powoduje zaczerwienień i zapewnia skórze uczucie komfortu.

Skład: Aqua, Capryl/Capramidopropyl Betaine, PEG-8, PEG-6, Caprylic/Capric Glycerides, Phenoxyethanol/Ethylglycerin (konserwant), Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z aloesu), Biosaccharide Gum-1, Propylene Glycol, Hydrolyzed Caeselpinia Spinosa GumCaeselpinia Spinosa Gum, Oenothera Paradoxa (Evening Primrose) Oil, Parfum, Sodium Benzoate, Disodium EDTA, PEG-40, Hydrogenated Castor Oil, Sodium Hyaluronate (hialuronian sodu)

Zalety:
- niska cena, ok. 11 zł za 200 ml
- dobrze zmywa makijaż, radzi sobie nawet z tuszem do rzęs i eyelinerem, co jest jednak rzadkością wśród płynów micelarnych. Z tych, których testowałam jedynie Bioderma dawała radę
- nie podrażnia
- nie wysusza
- skład dosyć przyjazny


Wady:
- czuję niedosyt związany z oczyszczaniem
- szybko znika, dosyć niska wydajność
- hialuronian sodu na ostatnim miejscu w składzie
- przyjemny zapach, jednak moim zdaniem zbyt intensywny jak na tego typu kosmetyki



Moja opinia: Płyn jest bardzo przyjemny, jednak posiada dość mocny zapach. Zaskoczyło mnie, że tak dobrze zmywa makijaż, nie tworzy "efektu pandy". Może nie wygrywa u mnie z płynem Biodermy, ale w takiej cenie naprawdę warto kupić, bo otrzymujemy produkt farmaceutycznej jakości o przyjemnym składzie :)


Uwaga KONKURS :))




Dzisiaj mam do rozdania dwie sztuki perfum :) Zwycięzca zgarnia wszystko :)

MANILA BOND - GLOW - orientalny zapach. Dedykowany dla niezależnych kobiet.

MANILA BOND -SPIRIT - orzeźwiający zapach, pobudza zmysły. Dla kobiet energicznych i aktywnych :)


Wystarczy odpowiedzieć na pytanie: Jakie są twoje ulubione perfumy? + uzasadnienie :) Szczęśliwą osobę wytypuję ja :)

Warunek: musisz obserwować mojego bloga :)
W zgłoszeniu należy napisać swój nick, pod którym obserwujesz i adres e-mail
Konkurs trwa do końca września. ZAPRASZAM :)

UWAGA! Nagrodę wysyłam tylko na terytorium Polski





Sephora Trend Report - RELACJA :)



Tydzień temu miałam przyjemność uczestniczyć w evencie organizowanym przez Sephorę z okazji wpuszczenia na rynek nowości kosmetycznych na sezon jesienno-zimowy :) Impreza miała miejsce w warszawskiej Arkadii. W sumie większość z Nas musiała dojechać spory kawałek, ale uśmiechy nie znikały z naszych twarzy :) Oprócz wielu pokazów tanecznych mogłyśmy uczestniczyć w Szkole Makijażu prowadzonej przez najlepszych, światowych wizażystów, w tym przez znanego z Fashion Week'ów - Erick'a Soto !! Pojawił się także makijażysta marki Givenchy - Christian Ribot.

 Imprezę prowadził m.in. Sergiusz Osmański - dyrektor artystyczny Sephora









Jeden makijaż przedstawiał  nowy trend: cieniowane usta i unikalny kształt kreski, jaka będzie królować w tym sezonie.






Drugi makijaż był zdecydowanie odważniejszy. Moim zdaniem idealny dla brunetek, szatynek o piwnych oczach.  


Opiekowała się Nami przeeemiła Pani Kasia :):) Dodatkowo mogłyśmy porozmawiać z Anna Galinśką i Olgą Sękowską, które na co dzień prowadzą blogmakijaż. Nie spodziewałam się, że na żywo są to tak sympatyczne i otwarte osoby !!




 Na pożegnanie każda z Nas dostała drobny upominek z załączonymi materiałami prasowymi. W mojej torebce znalazło się serum zmniejszające pory z Sephory i najnowszy zapach Viktor&Rolf !!
Cieszę się bardzo, że miałam możliwość spotkać tyle wspaniałych osób i liczę, że jeszcze się spotkamy :)) Pozdrawiam wszystkie obecne na evencie blogerki :))


:) A tutaj utrwalono m.in. mnie i inne blogerki jak przyglądamy się pracy Erick'a Soto :)


Konkurs The Body Shop



Niedawno postanowiłam spróbować swoich sił w konkursie na wizażu. Wyniki mnie zadziwiły, bo pierwszy raz udało mi się wygrać coś fajnego. Czekam właśnie na paczkę z prezentami :)




Spotkanie Śląskich Blogerek - RELACJA :)) !!!


W niedzielę 9 września miało miejsce długo wyczekiwane spotkanie śląskich blogerek:) Wreszcie nadeszła chwila, kiedy mogłyśmy się spotkać i porozmawiać. Dodatkową atrakcją był ogrom prezentów od firm partnerskich.  Z pewnością każda z Nas zapamięta na długo ten niezwykle miły dzień :) Ja wyczekuję już kolejnego spotkania :) 



Przecudowne babeczki przygotowane przez b-for-beautiful-nails


Ogrom paczek :)

 Powyższe zdjęcia zapożyczone z blogu http://matleenamakeup.blogspot.com/


 Oto co mniej więcej znalazło się w moich paczkach :)