Moje pierwsze zakupy w KIKO



KIKO Milano to marka kosmetyczna, którą wiele osób porównuje do naszego polskiego Inglota. W jej asortymencie znajdziemy kosmetyki kolorowe, akcesoria oraz produkty pielęgnacyjne. Ideą KIKO jest dostarczanie dobrej jakości kosmetyków w niskiej cenie. Podobnie jak w Macu, również w KIKO znajdziemy ciekawe edycje limitowane. W ostatnim czasie włoska marka KIKO rozpoczęła agresywną ekspansję Europy, dlatego sklepy KIKO możemy znaleźć już w największych europejskich miastach. Kosmetyki KIKO możemy kupić też przez Internet, aktualnie wiele kosmetyków objętych jest promocją, dlatego opłaca się złożyć zamówienie :) Kusiło mnie zamówienie w sklepie online, jednak mam szczęście, że jedyny sklep KIKO w Polsce znajduje się akurat w warszawskiej Arkadii, do której mam 7 minut tramwajem :) Jesteście ciekawe, na które kosmetyki się skusiłam i jak oceniam ich jakość?

Wybierając się do sklepu, wiedziałam już, co chcę kupić. Niestety na miejscu okazało się, że jeszcze więcej kosmetyków jest objętych promocją. Co więcej przy zakupie 3 cieni, możemy otrzymać paletkę na 9 cieni za 9 zł. Ponieważ to właśnie cienie są najbardziej polecane z KIKO postanowiłam się skusić :)








1. Smart Eye Pencil
Jest to intensywna kredka do podkreślania wewnętrznego oraz zewnętrznego kącika oka. Oryginalna cena kredki to 15 zł, aktualnie możemy ją kupić 34% taniej, czyli za 9.90 zł.

Wybór kolorów był spory, jednak ostatecznie skusiłam się na dwa odcienie: 803 Granite Purple oraz 814 Pearly Gray. Pierwszy z nich to ciekawy odcień śliwki, lekko wpadający w brąz.  Z kolei kredka o numerze 814 to pięknie mieniący się odcień metalicznej szarości. Pełną ofertę kredek możecie zobaczyć tutaj.



2. Ace of Diamond Lip Pencil
Konturówka do ust nie wymagająca temperowania w śmiesznie niskiej cenie 7.90 zł (pierwotna cena to 25.00 zł). Ostatnio często sięgam po konturówki, dlatego zdecydowałam się na dwa kolory 32 Dainty Oleander Rose i 34 Active Fuchsia. Na stronie niestety został tylko jeden kolor - link.



Pierwsze testy wypadły naprawdę dobrze, kredka jest bardzo precyzyjna i wygodnie się nią maluje - nie jest ani za miękka, ani za twarda.  Dużym plusem jest fakt, że w porównaniu do innych konturówek nie wywołuje u mnie uczucia ściągnięcia ust.


Po lewej stronie, numer 32 Dainty Oleander Rose na ustach, po prawej 34 Active Fuchsia.



3. Long Lasting Stick Eyeshadow
Cień w sztyfcie, który jest prawdopodobnie hitem marki KIKO. Nigdy nie lubiłam cieni w sztyfcie, ale te są naprawdę niesamowite. Ich trwałość jest niewiarygodna - swatche na dłoni pozostały nawet po 3-krotnym myciu rąk, ostatecznie musiałam je zmyć płynem dwufazowym do demakijażu. Cień nie waży się, nie rozmazuje się, nie wchodzi w załamania. Kupiłam akurat jaśniejsze odcienie, aby stosować je jako rozświetlacz i bazę, jednak mam dylemat czy ciemne kolory będą ładnie się blendować, ponieważ ich konsystencja ze względu na wysoką trwałość wydaje się być nieco toporna.

Wybrałam odcień 28 Bright Ivory oraz 21 Passion Fruit. Cena regularna produktu to 29.90 zł, ja zapłaciłam za każdy 19.90 zł. Pełną ofertę kolorów możecie zobaczyć na stronie.







4. Cienie do powiek INFINITY Eyeshadow
Cena regularna wkładu to 25.00 zł za 2 g. Ja za każdy dapłaciłam 11.90 zł i dostałam jeszcze paletę w promocyjnej cienie.  Wybór kolorów jest spory, możecie go zobaczyć tutaj. Ja skusiłam się na:

214 Mat Dessert Sand - matowy, naturalny kolor. Lekko wpadający w tony cieliste, brzoskwiniowe.



220 Metallic Golden Rose - jasny róż z pięknym złotym blaskiem



244 Pearly Orchid Violet - jasny fiolet z drobinkami, mam nadzieję, ze będzie fajnie się komponował z moimi ciemnymi oczami :)








10 komentarzy:

  1. fajne zakupy, sticków jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne zakupy, i przepiękne kolory szminek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam ochotę na kilka lakierów KIKO :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co powiecie na rozdanie z kosmetykami KIKO :) ?

      Usuń
  4. kolory wyglądają naprawdę obłędnie, i te cienie w kredce najbardziej mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale zazdroszczę. ja też chciałabym coś z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kusi mnie ten cielisty cień w kredce :)

    OdpowiedzUsuń