Moja opinia o operacji powiększania biustu



Obecnie zabiegi chirurgii plastycznej przeszły do porządku dziennego, ponieważ każdy z nas zna co najmniej jedną osobę, która skorzystała z dobrodziejstw ingerencji skalpela. Muszę przyznać, że sama od niedawna zastanawiam się nad wykonaniem jednego, a może nawet dwóch zabiegów. Dzisiaj chciałam przybliżyć Wam zabieg chirurgicznego powiększania piersi, który według statystyk cieszy się największą popularnością wśród klientek  klinik plastycznych.


Jak to się zaczęło?
Duże piersi od zawsze były symbolem atrakcyjności, seksualności czy młodości. Niestety uwarunkowania genetyczne poskąpiły wielu kobietom bujnych piersi, które warto wspomnieć leżą również w sferze westchnień mężczyzn. Podobno pierwszy zabieg powiększania piersi wykonano w 1895 roku (przeszczepiono kobiecie tłuszczaka z pośladka), jednak był to jedynie pojedynczy przypadek. Prawdziwa historia chirurgicznego powiększania piersi zaczyna się w 1961 roku, kiedy to zaczęto stosować silikon, a zaraz potem również implanty silikonowe.

Jakie implanty piersi stosuje się obecnie?
Od lat 90. XX wieku zamieniono płynny silikon na specjalny żel silikonowy, który nawet po uszkodzeniu otoczki nie stanowi zagrożenia dla zdrowia. Obecnie stosuje się również implanty teksturowane. Oznacza to, że na ich powierzchni znajdują się specjalne pory, w które można wrosnąć tkanka, co zapewnia maksymalną integrację wkładki z otaczającymi ją tkankami oraz uniemożliwia przemieszczenie się implantu. Stworzenie implantów teksturowanych było niezbędnym krokiem, aby rozpocząć stosowanie implantów anatomicznych. Dlaczego? Ponieważ implant anatomiczny (w kształcie łzy) musi idealnie przylegać do tkanek, wszak nawet niewielkie jego przemieszczenie może wpłynąć na zmianę kształtu piersi. W implantach anatomicznych nowej generacji stosuje się tzw. highly cohesive gel (zagęszczony żel), który nawet po silnym ugniataniu nie zmienia swojego pierwotnego kształtu. Dzięki temu, podczas operacji możliwe jest wykonanie jedynie niewielkiego nacięcia, przez który wprowadza się zniekształcony implant. Po umieszczeniu we właściwym położeniu odzyskuje on swój kształt, a pierś zyskuje naturalny wygląd.

 Zdjęcie 1: Implant anatomiczny (źródło padtech.pl)

Czy operacja powiększenia piersi jest bardzo bolesna?

Wszystko zależy od indywidualnego poziomu bólu, jednak zawsze trzeba liczyć się z niedogodnościami, takimi jak: poddanie się całkowitej narkozie, 7-dniowy okres rekonwalescencji, konieczność noszenia specjalnego biustonosza przez 3 tygodnie oraz właściwie całkowitą rezygnację z intensywnego wysiłku fizycznego przez pierwszy miesiąc po operacji. Zaostrzenie rygorów badań klinicznych przez FDA (Food and Drug Administration) gwarantuje kobietom pewność, że zastosowane implanty nie spowodują reakcji autoimmunologicznych oraz nie przyczynią się w przyszłości do wystąpienia raka piersi. Obecnie liderami wśród producentów wkładek piersi są dwie firmy – Allergan oraz Mentor.

Czy istnieją inne metody powiększania piersi?
Nie istnieje inna, trwała metoda powiększenia piersi, ale wiele kobiet decyduje się na wszczepienie Macrolane (kwasu hialuronowego) lub przeszczep tłuszczu. Zabiegi te trzeba powtarzać cyklicznie, co sumarycznie może wyjść dużo drożej niż wszczepienie implantów anatomicznych. Jeśli pacjentka zdecyduje się na przeszczep tkanki tłuszczowej musi liczyć się z tym, że większość z niej rozpadnie się bezpośrednio po iniekcji, a efekt zabiegu może być znikomy. Pozostała część tłuszczu rozpada się samoistnie w ciągu 6-10 miesięcy. Z kolei efekt zabiegu z kwasem hialuronowym utrzymuje się do 2 lat, jednak od 2008 roku producent preparatu Macrolane nie wskazuje jego zastosowania do powiększania piersi.

Jeśli powiększanie piersi to zabieg, nad którym się zastanawiasz to wszystkie zainteresowane czytelniczki tego posta odsyłam do niezwykle wyczerpującego artykułu tematycznego – „Powiększanie biustu”. Znajdziecie tam również ranking najlepszych lekarzy.
Z drugiej strony, jeżeli macie już doświadczenie z zabiegami chirurgii plastycznej, napiszcie w komentarzu, do którego lekarza warto się udać i jakie są Wasze wrażenia (również odczucia bolesne) z operacji plastycznej.

7 komentarzy:

  1. Dla mnie to glupota, w koncu kazy ma jakas wade czy kompleksy wiec kazdy powinien sie operowac? A najwieksza glupota jest robienie czegos takiego dla faceta, nie rozumiem takich kobiet. Gdyby moj narzeczony powiedzial ze mam male piersi i zebym je powiekszyla to odpowiedzialabym zeby powiekszyl penisa to sie zastanowie :) Po drugie moja siostra ma ogromny naturalny biust a jest szczuplutka, przez co ma problemy z kregoslupem. W ciazy piersi urosly jej jeszcze bardziej i gdy dobila miseczki K zrobilo sie naprawde strasznie (wygladalo to strasznie), dobrze ze pozniej wrocila do miseczki F.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy mają ledwie miseczkę A(i to z dużym pushupem ). O kupnie sukienki można zapomnieć,bo na dole mam rozmiar 40-42,a góra 34.

      Usuń
  2. Ja bym zrobiła operację, bo mając małe piersi czuję się gorsza...

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki za artykuł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zabieg powiększania piersi idealny jest dla kobiet, które nie są zadowolone z wyglądu swojego biustu - jest to często spowodowane odchudzaniem bądź karmieniem piersią. Warto tutaj jeszcze wspomnieć o bezinwazyjnym powiększaniu piersi przy wykorzystaniu Aquafilling® bodyline. To preparat w postaci żelu, który jest biokompatybilny z ludzkimi tkankami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochane, pamiętajmy, że najważniejsze żebyśmy my się czuły dobrze. A nie dlatego, że ktoś uważa, że my mamy za mały biust

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z koleżanką w 100% Mamy się czuć dobrze, czyli jak najbardziej kobieco. Ja ze swoimi piersiami, nie czułam się dobrze i postanowiłam że zrobię operację. Wiecie co ? Gdy bym się cofnęła w czasie to jeszcze raz bym to zrobiła.

    OdpowiedzUsuń