Lirene MaXSlim - recenzja serii kosmetyków :)

Produkty otrzymałam od marki Lirene do przetestowania akurat przed wakacjami:) Każda z nas stara się, żeby nasze ciała wyglądały, wtedy jędrnie i apetycznie. Czy kosmetyki pozwolą nam uzyskać taki wygląd? Same w sobie niestety nie :) Podstawą są ćwiczenia, i zdrowa dieta. Jednak kosmetyki są bardzo dobrym wspomagaczem i pozwalają utrzymać skórę w dobrej kondycji. Szczególnie, gdy chudniemy, wtedy kremy dbają, aby nasza skóra była napięta i elastyczna :)


Ujędrniające serum do biustu


Mój biust nie należy do najmniejszych, dlatego muszę o niego specjalnie dbać. Ten kosmetyk to był strzał w dziesiątkę :)

Od producenta:  Serum ujędrniające do biustu to innowacyjny preparat do codziennej pielęgnacji delikatnej skóry biustu i dekoltu. Modeluje, ujędrnia i wypełnia biust. Starannie dobrane składniki poprawiające mikrocyrkulację przeciwdziałają wiotczeniu i utracie elastyczności skóry piersi. Zawarty w recepturze olej brzoskwiniowy regeneruje, nawilża i poprawia miękkość skóry, która staje się sprężysta, napięta i ujędrniona. Witamina E oraz ekstrakt z zielonej herbaty zapobiegają starzeniu i wiotczeniu się skóry.
Cena: ok. 15 zł/ 200 ml



Zalety:
- szybko się wchłania
- nie brudzi bielizny
- świeży cytrusowy zapach
- skóra po aplikacji jest aksamitna i napięta
- nawilża
- uelastycznia skórę
- nie zapycha
- znośna cena

Wady:
- nie zauważyłam wypełnienia:) w sumie na szczęście :P
- sam w sobie cudów nie działa :)



Serum moim zdaniem jest kosmetykiem do stosowania profilaktycznego i doraźnego. Nie działa jak skalpel, nie podnosi widocznie biustu, nie wypełnia, ale tego chyba żaden kosmetyk nie potrafi. Serum dba o skórę na piersiach. Poprawia jej elastyczność i poziom nawilżenia. Utrzymuje biust w dobrej kondycji. Bez problemu można stosować rano i potem się ubrać. Kosmetyk błyskawicznie się wchłania i nie brudzi ubrań. Polecam :)


Krem chłodzący do modelowania ciała

Nie przepadam za efektem chłodzenia w kosmetykach. Jest to dla mnie ogromnie niekomfortowe... Ale krem oczywiście testowałam :)

Za efekt chłodzenia odpowiada w kremie Menthyl Lactate - pochodna mentolu zawarta w olejku miętowym. Związek jest całkowicie bezpieczny :)




Zalety:
- z powodu, że nie lubię efektu chłodzenia, krem stosowałam tylko po treningu i wtedy przynosił ulgę
- napina skórę
- wygładza
- odświeża
- nawilża
- uelastycznia

Wady:
- nie lubię efektu chłodzenia, więc normalne stosowanie w moim przypadku odpada




2 komentarze:

  1. Właśnie zastanwiałam się ostatnio nad tym kremem, chyba będę musiała go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Można sobie mówić, że ćwiczenia, woda dieta, ale moim zdaniem kremy też są potrzebne.

    OdpowiedzUsuń