Dermedic ARS 3 URSOLICAL Stymulujący krem wzmacniający na dzień

krem przeciwzmarszczkowy Dermedic Clinical

Nasza skóra każdego dnia narażona jest fotostarzenie, stres oraz działanie wolnych rodników. Już będąc w przedziale wiekowym 26-30 lat warto pomyśleć o skutecznej profilaktyce przeciwzmarszczkowej. Mój wybór padł na krem Dermedic REGENIST ARS 3 URSOLICAL, który wzmacnia włókna kolagenowe, przeciwdziałając pojawianiu się pierwszych zmarszczek. Zapraszam do przeczytania recenzji, w której dowiecie się, jak stymulujący krem wzmacniający Dermedic sprawdził się na mojej skórze.

Pojemność i cena:

Za słoiczek kremu 50 g musimy zapłacić ok. 76 zł. Warto polować na promocje, zwłaszcza w SuperPharm

Obietnice producenta:

Zawartość składników aktywnych: 14%
Wzmacnia włókna kolagenowe i aktywuje ich wzrost
Pobudza samodzielną regenerację naskórka
Zapobiega nadmiernej przeznaskórkowej utracie wody (ogranicza TEWL)
Chroni skórę przed wolnymi rodnikami
Hypoalergiczny

dermedic clinical regenist Ursolical

Składniki aktywne:


Kwas ursolowy - kompleks URSOLISOME posiada silne działanie regenerujące w kierunku syntezy włókien tkanki łącznej skóry. Kwas ursolowy wykazuje również działanie ochronne i detoksykujące. Silnie przeciwdziała starzeniu się skóry.

Witamina E – naturalny przeciwutleniacz, wymiatacz wolnych rodników. Witamina E hamuje starzenie się komórek i zmniejsza szkodliwe działanie promieniowania UV na skórę.

Olej migdałowy – olej rekomendowany dla skóry suchej i dojrzałej. Pozwala silnie nawilżyć, uelastycznić skórę, zmniejszając jednocześnie wszystkie podrażnienia. Olej migdałowy jest bogaty w proteiny, sole mineralne, witaminy z grupy B, witaminę A oraz E.

Gliceryna – substancja naturalna pozwalająca zatrzymać wilgoć. Gliceryna posiada silne właściwości nawilżające oraz chroni skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.

Moisturizing Vegetal Micropatch – pod tą tajemniczą nazwą kryje się seryna zamknięta w siatce z alginatu oraz kolagenu. Kompleks ten zapewnia długotrwałe nawilżenie skóry i zapobiega przeznaskórkowej utracie wody.

Wyciąg z korzenia żeń-szenia – poprawia ukrwienie skóry, stymuluje odnowę naskórka i przywraca mu naturalną równowagę.

Sok z brzozy – wykazuje działania oczyszczające, regenerujące i ściągające. Sok z brzozy nadaje skórze zdrowego wyglądu.

dermedic clinical regenist Ursolical

Zalety:

- krem błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy
- przyjemny zapach i wesoły, lekko różowy kolor kremu
- ładne i poręczne opakowanie
- bardzo dobre współgra z podkładem
- nie wywołuje jakichkolwiek podrażnień i alergii
- przerażona początkowo triglicerydami w składzie, muszę przyznać, że w tym przypadku nie zauważyłam zapychania skóry
- nadaje skórze świeżości i rozświetlenia

dermedic clinical regenist Ursolical

dermedic clinical regenist Ursolical

Wady:

- lekka konsystencja kremu może nie zadowolić osób, które posiadają bardzo suchą skórę

W moim odczuciu stymulujący krem na dzień Dermedic Regenist ARS 3 URSOLICAL idealnie sie sprawdzi w przypadku skóry mieszanej/tłustej z objawami starzenia. Krem ma lekką, delikatną konsystencję, która błyskawicznie się wchłania. Nie zauważyłam efektu zapychania cery, chociaż moja skóra posiada tą tendencję. Dosłownie minutę po aplikacji kremu, nasza skóra jest już przygotowana do nałożenia podkładu. Stymulujący krem wzmacniających Dermedic Regenist ARS 3 Ursolical dobrze współpracuje z podkładem, nie roluje się. Ekstrakt z żeń-szenia i sok z brzozy sprawiają, że skóra nabiera zdrowego i świeżego wyglądu.
 Niestety mogę przewidzieć, że właścicielki suchej skóry, które lubią treściwe kremy mogą być tym produktem zawiedzione, a samo nawilżenie skóry w ich przypadku może być niewystarczające. Ja posiadam skórę naczynkową, która aktualnie dość mocno przetłuszcza się, dlatego krem Dermedic Regenist ARS 3 Ursolical sprawdził się w moim przypadku doskonale!


*Post powstał dzięki współpracy z marką Dermedic

Lirene - Rajstopy w sprayu



Rajstopy w sprayu to produkt, bez którego większość kobiet nie wyobraża sobie wakacji - ratuje nasze nogi w sytuacjach, gdy nie możemy założyć zwykłych rajstop.Tak naprawdę jest to nic innego jak fluid do nóg, który wyrównuje koloryt, maskuje niedoskonałości i zapewnia natychmiastowy efekt opalonej skóry. W ostatnim czasie miałam przyjemność testować Rajstopy w sprayu marki Lirene :) Zapraszam do recenzji, jeśli chcecie się dowiedzieć, czy warto kupić ten produkt :)





Cena: 

200 ml 29,99 zł (Rossman)

Odcienie:

Rajstopy w sprayu marki Lirene dostępne są w dwóch odcieniach: dla jasnej i ciemnej karnacji. Spray jest słabo napigmentowany, dlatego aby uzyskać zadowalający efekt, doradzałabym wybór wersji dla ciemnej karnacji nawet w przypadku mało opalonych osób. Rajstopy w sprayu dla jasnej karnacji nawet na bladych, nieopalonych nogach dają praktycznie znikomy efekt!



Na lewej nodze widać efekt, jaki daje produkt Rajstopy w sprayu Lirene dla ciemnej karnacji. Podoba się Wam? :)

Jak stosować rajstopy w sprayu Lirene?

Aplikacja jest banalnie prosta - na oczyszczone i suche nogi z odległości ok. 15-20 cm rozpylamy produkt. Następnie dla uzyskania wyrównanego kolorytu możemy delikatnie rozprowadzić preparat dłońmi. Rajstopy możemy też aplikować bezpośrednio na dłonie i następnie równomiernie rozprowadzić na nogach.


Zalety:

- Ładny, matowy efekt
- Optycznie wysmuklają nogi
- Proste w aplikacji
- Dodatkowe działanie pielęgnacyjne
- Nadają efekt bardzo delikatnej, naturalnej opalenizny
- Odcień dla jasny karnacji jest idealny nawet dla bardzo, bardzo bladych osób

Wady:

- Niska wydajność - podczas jednej aplikacji musimy zużyć dość dużo produkty, aby uzyskać zadowalający efekt
- Mniej trwałe od rajstop w sprayu Sally Hansen
- Słaba pigmentacja
- Duszący zapach
- Nie zakrywają niedoskonałości skóry